Zabytki

DAHSZUR

Około dwóch kilometrów od nekropolii w Sakkarze odnajdujemy pięć piramid Dahszuru. Trzy z pośród nich zostały zbudowane z kamienia, dwie z cegły, ale wszystkie są jednakowo ważne. Najbardziej z nich wysunięta na północ, z cegły, powstała w czasach panowania Sesostrisa III z XII dynastii. Dawniej piramida miała licówkę rzeźbioną w kamieniu z Tury. Z kolei bardziej na południe rozlokowały się piramidy Amenemhata II oraz Ame-nemhata III. W grobowcu pierwszej, kamiennej, znaleziono wspaniałą kolekcję klejnotów. Drugą zaś piramidę zbudowano z cegieł. Obie pozostałe wzniesiono za Snefru, pierwszego faraona IV dynastii. Długość boku pod-

DENDERA

Dendera (grecka nazwa miasta Tenti-rys) stała się miejscem świętym dzięki obecności trzech różnych sanktuariów. Pierwsze było poświecone bogu Ihy, grającemu na sistrum synowi Horusa, drugie - samemu Horusowi, a trzecie - bogini Hathor. Dzisiaj pierwsze dwa zabytki zniknęły prawie bez śladu. Ze świątyni Ihy'ego pozostały tylko monumentalne drzwi. Skoro jednak trzeci obiekt pozostał praktycznie nienaruszony, to przy licznych zachowanych ruinach możemy sobie wyobrazić wygląd tego świętego miejsca.

dendera.jpg

Owym dobrze trzymającym się zabytkiem jest świątynia bogini Hathor (dokładniej "Hat-Hor", co oznacza "domostwo Hora"). Przedstawiano ją często jako świętą krowę albo kobietę o głowie z krowimi rogami. Zbudowana z granitu, jak większość powstałych w czasach Ptolenejskich, świątynia, którą podziwiamy dzisiaj, jest tylko rekonstrukcją, a właściwie nową budowlą, wzniesioną w miejscu o wiele starszej, prawdopodobnie z czasów Cheopsa i Pepi'ego I. Zabytek składa się między innymi z dużego holu, otwartego na dziedziniec, o wymiarach dwadzieścia pięć na czterdzieści dwa i pół metra i wysokości osiemnastu metrów.
Zdobią go dwadzieścia cztery kolumny "hathoryczne", to znaczy kolumny zakończone sześcianowymi głowicami z wizerunkiem twarzy bogini. Wewnątrz znajdowała się jakby mniejsza świątynia, zwana "Kaplicą Najwyższej Świętości", najskrytsze miejsce saktuarium. Tutaj celebrowano misteria narodzin porządku wszechświata z pierwotnego chaosu. Oprócz tego, że Hathor była boginią ładu kosmicznego, opiekowała się również tańcem i muzyką. Właśnie to ostatnie spowodowało chyba, że co roku w Denderze dwudziestego dnia pierwszego miesiąca wylewu hucznie obchodzono popularne "święto pijaństwa".



LUKSOR

Komuś, kto dzisiaj przybywa do Luksoru, jest trudno wyobrazić sobie, jak wyglądały starożytne Teby. Przez wieki pozostając stolicą państwa egipskiego, były one słynne z powodu swego bogactwa, wszak "każdy bogatszy dom jest tam prawdziwą skarbnicą". To o nich pisze Homer w IX pieśni "Iliady": "Teby - miasto o stu bramach". W czasach świetności Memfis, była to tylko niewielka wioska, gdzie uprawiano kult boga wojny

luxor1.jpg

DOLINA NOTABLI

W trzech połączonych ze sobą miejscowościach: Assassif, Chocha oraz Szejch Abd el-Gurna, znajduje się wiele grobowców wysokich urzędników z czasów panowania różnych dynastii Średniego Państwa. Główne cechy charakterystyczne tych grobowców to: wyjątkowa prostota i oszczędność konstrukcji architektonicznej (w porównaniu z grobowcami królewskimi) oraz całkowita odmienność ikonografii, która wydaje się o wiele świeższa w swych pomysłach i żywsza. Dzięki temu grobowce omawianej doliny są bogatym źródłem wiedzy o życiu dworskim w starożytnym Egipcie, łącznie z podziałami na funkcje i role przypadające poszczególnym dygnitarzom.

Grobowiec Rachmary
Jest to jeden z największych grobowców z czasów XVIII dynastii. Wybudował go dla siebie Rachmara, burmistrz miasta i jednocześnie ?premier" dwóch kolejnych władców - Tut-mozisa III oraz Amenhotepa II. Najbardziej interesujące sceny tego zabytku dotyczą ściągania danin z innych krajów. Mamy więc tutaj postacie wysłanników z Puntu, z Kefti (którą to nazwę należy chyba rozszyfrować jako Kretę), z Ratenu, czyli pomocnej Asyrii, Syrii i wreszcie z państwa Kusz.

Grobowiec Kikiego
Królewski intendent Kiki został pochowany w grobowcu, który potem zamieniono w stajnię. Na jednej ze ścian przedstawiono podróż doczesnych szczątków zmarłego do Abydos. Można na tym malowidle łatwo rozpoznać lamentujące zawodowe płaczki oraz służących, którzy niosą ofiary.

Grobowiec Menny
Właściciel niniejszego grobowca, określony w inskrypcji jako ?Pisarz w Rejestrze Ziemskim Pana Górnego i Dolnego Egiptu", wykorzystał istniejący przedtem grobowiec i tylko go powiększył. Malowidła należy zaliczyć do scen rodzajowych. Ukazują one między innymi pracę w polu, pielgrzymkę do Abydos, synów i córki Menny. Są to niewątpliwie jedne z najelegantszych fresków w całej nekropolii.

Grobowiec Sennefera

Do grobowca tego można dostać się czterdziestotrzystopniowymi schodami, które prowadzą w głąb skały. Senne-fer był gubernatorem Południowego Miasta za panowania Amenhotepa II. Grobowiec słynie z rysunku przepięknej altany, oplecionej gałązkami winorośli, jaki zdobi sufit w przedsionku.

Grobowiec Ramozisa
Ramozis miał tytuł ?Gubernatora Miasta i Wicekróla" za panowania fa-raona-heretyka Echnatona. Po śmierci swego władcy Ramozis zrezygnował z grobowca, który zaczął wznosić w Tell el-Amarna i z którego nie przetrwał do naszych dni najmniejszy bodaj ślad, i zbudował inny w Tebach. Odnajdujemy w nim teraz szczególnie piękne płaskorzeźby, które wyróżnia nie tylko bardzo wysoki poziom artystyczny, ale także niezwykła naturalność i wierność, zwłaszcza w przedstawianiu ludzkich twarzy.



DOLINA ROBOTNIKÓW

Dzisiaj dolina z niewielką wioską oraz nekropolią wszystkich budowniczych i artystów, zatrudnionych przy budowie królewskich grobowców w Tebach, nazywa się Deir el--Medina.
Spoczywają tu kamieniarze, murarze, malarze i rzeźbiarze, którzy codziennie w drodze do pracy przy królewskim cmentarzysku przemierzali ścieżkę wijącą się poprzez pagórki Deir el-Bahari. Kobiety pozostawały w wiosce, zajęte pszenicą i jęczmieniem. Brygadami robotników kierowali nadzorcy - architekci lub artyści różnych specjalności. Malarze dzielili się na dwie grupy: tych, którzy pracowali na ścianach znajdujących się po lewej stronie, i tych, pracujących na prawo. Domy robotników były wyjątkowo prostymi domostwami. Zbudowane z suszonych cegieł i pobielone w środku, składały się z ciasnego przedsionka, pokoju i kuchni. Czasami, choć raczej rzadko, miały piwnicę i taras.

Grobowiec Inherchy
W czasach Ramzesa III i Ramzesa IV Inhercha był ?Wysłannikiem Pana Dwóch Egiptów na Pole Prawdy". Miał on dwa grobowce zbudowane w tym samym czasie. Pierwszy, położony w dole, bliżej wsi, odznacza się bogactwem fantazji i niezwykłą inwencją istniejących tam malowideł. Szczególnie udane są zwłaszcza sceny ukazujące życie rodzinne, jak na przykład ta, w której mąż i żona, ubrani w podobne lniane szaty, ucztują razem przy biesiadnym stole.

robot1.jpg

Grobowiec Sennedżena
Sala główna - to jedyne, co pozostało z grobowca Sennedżena, urzędnika z czasów XIX dynastii i ?Sługi Pola Prawdy". Zachowane tu malowidła dzięki dynamizmowi i świeżości kolorów należą do najpiękniejszych w całej dolinie. Na jednej ze ścian widzimy Sennedżena, który w towarzystwie swej narzeczonej pracuje na Polach Jalu (odpowiednik raju), orze, sieje i zbiera żniwo. Na drugim końcu ściany (u dołu) przedstawiono męża i żonę oddających cześć bogom na tamtym świecie. Ponad głowami wszystkich bogów umieszczono tu Ozyrysa, który swą zieloną skórą symbolizuje niezmienność odradzania się życia na wiosnę.





ESNA

W czasach starożytnych była to stolica trzeciego nomi, czyli prowincji Górnego Egiptu. Grecy nazywali ją Latopolis od imienia świętej ryby - Lato, którą otaczano kultem i której liczne mumie przetrwały do naszych czasów. Obecnie niewielkie miasteczko czy nawet wioska, szczyci się tylko jedną świątynią, zbudowaną ku czci boga Chnum. Zabytek ten powstał w czasach ptolemejskich z gruntownej przebudowy starszej świątyni, powstałej za XVIII dynastii. W dość dobrym stanie przetrwał przedsionek o wymiarach trzydzieści trzy na osiemnaście metrów. Są w nim dwadzieścia cztery kolumny trzy-nastoipółmetrowej wysokości. Bardzo interesujące są głowice tych kolumn, zdobione różnorodnymi motywami roślinnymi.

EDFU

Edfu, maleńkie miasteczko bez znaczenia, zawdzięcza swoją sławę najlepiej w całym Egipcie zachowanej świątyni. W starożytności była to sto-lica drugiego nomi Górnego Egiptu, przez Greków zwana Apollinopolis Magna.edfu1.jpg
Słynna świątynia, dedykowana Morusowi, powstała za Ptolemeuszy na bazie starszej świątyni z czasów Tutmozisa" III. Jej imponujące wymiary czynią z niej najważniejszy obiekt po Karna-ku. Ma ona sto trzydzieści siedem metrów długości i siedemdziesiąt dziewięć metrów szerokości w fasadzie. Posiada też pylon o wysokości trzydziestu sześciu metrów. Wejścia do świątyni strzegą dwa bardzo piękne "posągi z czarnego granitu przedstawiającego Ho-rusa pod postacią sokoła. W rzeczywistości imię boga wywodzi się z rdzenia słownego "hr", oznaczającego jastrzębia. Wspomniane rzeźby mają w tle zewnętrzną ścianę świątyni z ogromnymi postaciami Horusa i Hathor. Szerokie otwory po obu stronach wejścia służyły do zaczepiania masztów, z których niegdyś powiewały sztandary obu bóstw. Wewnątrz sanktuarium, które jest naprawdę w doskonałym stanie, znajduje się piękne tabernakulum czterometrowej wysokości, wyrzeźbio-ne z jednego kawałka szarego granitu. Inskrypcja, umieszczona na nim, mówi, że wykonano je za Nektanebusa II (360 p.n.e.).edfu2.jpg
Zanim wejdzie się do świątyni, warto rzucić okiem na tak zwane ?mammi-si" wykonane za Ewergeta II. W języku koptyjskim ?mammisi" oznacza ?miejsce narodzin" odnosi się do punktu, gdzie każdego dnia symbolicznie odradza się Horus. Z tego też względu jest to sakrum dla ciężarnych i wszystkich kobiet, które pragną mieć dziecko.



KOM OMBO

Położone między Edfu i Asuanem, Kom Ombo to starożytne miasto Pa-Sebek, co oznacza ?dom Sebeka" -

komombo.jpg

boskiego krokodyla, którego czczono już w czasach predy-nastycznych. Pozostały tu imponujące resztki sanktuarium zbudowanego w dość niecodziennym stylu. W rzeczywistości jest to podwójna świątynia, powstała z połączenia dwóch oddzielnych budowli wzdłuż jednej ściany. Przybytek znajdujący się po prawej stronie poświęcono Sebeko-wi, bóstwu płodności, który miał być wedle ówczesnych wierzeń stworzycielem świata. Świątynia po lewej należała do bóstwa o imieniu Haroeris, co oznacza ?Horus jest wielki". Był to solarny bóg wojny. Ten zabytek powstały w czasach Tutmozisa III również poddano gruntownej prze-róbce za Ptolemeuszów. Obie świątynie otaczała duża ściana ' zewnętrzna otwarta od strony Nilu dzięki dwóm bramom. Główny przedsionek w dość oryginalny sposób dzielą na dwoje trzy rzędy kolumn, które biegną środkiem i tworzą w ten sposób dwa oddzielne pomieszczenia. Dopiero w głębi mamy do czynienia z dwoma całkowicie rozgraniczonymi przestrzennie sanktuariami.




ASUAN
asuan1.jpg
Dzisiejsze miasto Asuan zbudowano w miejscu starego targowiska Abu, zwanego przez Greków Elefantyną, co oznacza ?wyspę słoni". W czasach gdy była to stolica pierwszego nómi Górnego Egiptu, miasto nosiło nazwę Sje-ne. To właśnie stąd, z przebogatych kamieniołomów pochodzi czerwony granit - sjenit, z którego wznoszono świątynie, obeliski i posągi. Złoża tego pięknego surowca czynne były nadal w czasach rzymskich, gdy cesarz Tyberiusz zesłał na wygnanie do Sjeny poetę Juwenalisa. Inną atrakcją tej miejscowości jest studnia, której pionowe ściany raz w roku, w dniu przesilenia letniego, są oświetlane promieniami słonecznymi z powodu bliskości zwrotnika Raka. Eratostenes, pisarz i matematyk, wziął tę studnię za punkt odniesienia w swych obliczeniach obwodu Ziemi. Na zachodnim brzegu Nilu, wykute w ścianie skalnej wzniesienia, zwanego Tabet el-Hawa (?góra wichrów"), znajdują się grobowce książąt i notabli z trzeciego tysiąclecia przed Chrystusem. Wąskimi, stromymi schodami można wspiąć się do małych kaplic grzebalnych, z których wiele wciąż zachowało tarasy, kolumnady, drzwi i okna. Grobowce, usytuowane w ten sposób, sprawiają wrażenie skalnego miasta. Wiele kaplic spalili lub zniszczyli ina-czej w czasach chrześcijańskich Koptowie. Wznieśli oni na szczycie wzgórza ufortyfikowany klasztor, który z kolei padł ofiarą najścia armii Saladyna. W pobliżu znajduje się również słynne mauzoleum Agi Khana zmarłego w 1957 r. A teraz parę słów na temat osławionej tamy asuańskiej, ?egipskiego zabezpieczenia przed głodem"..Projekt powierzono inżynierom radzieckim, a prace rozpoczęto w styczniu 1960 roku. 14 maja 1964 roku wody Nilu skierowano do kanału retencyjnego. Tama stworzyła sztuczne jezioro - Jezioro Nasera - które ma pięćset kilometrów długości oraz sto pięćdziesiąt siedem miliardów metrów sześciennych pojemności. Jest to drugi co do wielkości, po jeziorze na Zambezi, sztuczny akwen na świecie. Inwestycja rozwiązała kilka egipskch problemów ekonomicznych, które najlepiej obrazują dwie liczby: z dziewięciuset tysięcy metrów kwadratowych powierzchni uprawiano tu zaledwie trzydzieści osiem tysięcy. Stanowi to jedynie cztery procent powierzchni kraju. Dzięki tamie można było liczyć na wzrost powierzchni upraw, stworzenie ambitnego systemu irygacyjnego, a przy okazji na zwiększenie produkcji energii elektrycznej. Z drugiej jednak strony bezcennym pomnikom historii i sztuki groziło zatopienie i bezpowrotne zniszczenie. Nic dziwnego, że cały świat z zapartym tchem obserwował nieprawdopodobną operacje przeniesienia ich w bezpieczne miejsce, tak aby tama mogła powstać bez zaprzepaszczenia artystycznego i kulturalnego dziedzictwa ludzkości.
asuan2.jpg
Grobowiec Siremputa I
Niestety, z tego grobowca, który należał do syna Zatseni, księcia XII dynastii, pozostało bardzo niewiele. Trudno dziś uwierzyć, że był to największy i najpiękniej zdobiony grobowiec w całej nekropolii. Częściowo ocalały ścia-
ny, portal z wapienia zdobiony delikatnymi płaskorzeźbami ukazującymi życie zmarłego księcia, i resztki portyku z sześcioma filarami.

Grobowiec Siremputa II
Siremput II był ?księciem krwi" za panowania Amenemahata II z XII dynastii. Grobowiec jego składa się z kilku pomieszczeń. Najpierw wchodzi się do przedsionka wspartego na sześciu filarach. Stamtąd galeria z sześcioma niszami, w których stoją posągi przypominające kształtem mumie zmarłego księcia, wiedzie do sali o czterech filarach. Każdy filar zdobią wspaniałe portrety Siremputa. Wreszcie zwiedzający staje w kaplicy pokrytej freskami. Warto tu zwrócić uwagę na scenę, w której książę siedzi przy suto zastawionym stole. Nie brak tu szczegółów. Jest chleb, słodycze, owoce, łącznie z kiśćmi winogron, a nawet kaczka. Pod stołem stoi karafka z winem. Równocześnie zmarły przyjmuje wyrazy szacunku od swego małoletniego syna. Na sąsiedniej ścianie umieszczono wizerunek żony księcia, kapłanki bogini Ha-thor, również zasiadającej przed rytualnym posiłkiem.

Kamieniołomy
Prastare kamieniołomy, z których pozyskiwano granit, ciągną się wzdłuż Nilu przez około sześć kilometrów. Z rowków, które wykuwano na krawędzi przyszłych sjenitowych ścian, możemy się domyślić, jak pozyskiwano granitowe bloki. Otóż wzdłuż tych rowków wbijano drewniane kliny, które następnie zwilżano. Pęcznienie drewna powodowało, że skała pękała w zamierzony sposób i uwalniała prawie gładką powierzchnię, nadającą się już do szlifowania. Nie opodal można obejrzeć słynny ?nieukończony obelisk", który miałby czterdzieści jeden metrów wysokości, a ważyłby około tysiąc dwieście sześćdziesiąt siedem ton. Był on przeznaczony dla królowej Hatszepsut, ale podczas obróbki w kilku miejscach pojawiły się rysy i dlatego nigdy nie zabrano go z wyrobiska.

Wyspa Sehel
Kilka kilometrów za Asuanem znajduje się pierwsza katarakta na Nilu - ogromna przestrzeń spienionej wody, gwałtownych wirów rozpryskujących się na licznych występach skalnych i maleńkich wysepkach. Wyspa Sehel, położona w samym środku mikroskopijnego archipelagu, jak najbardziej zasługuje na to, by ją zwiedzić. W całkowitym nieporządku, bez ładu i składu, leżą tam gigantyczne granitowe bloki, pokryte inskrypcjami oraz wizerunkami różnych postaci. Najstarsze pochodzą z czasów VI dynastii, jednak można tu znaleźć teksty reprezentujące niemal wszystkie okresy historyczne do okresu ptolemej-skiego włącznie. Napisy upamiętniają przeważnie nominacje różnych dygnitarzy królewskich.

DOLINA KRÓLOWYCH

Około półtora kilometra od Doliny Królów znajduje się Dolina Królowych, zwana obecnie Biban el-Harim. W okolicy tej odkryto osiemdziesiąt grobowców, jednak bardzo zniszczonych; niektóre z nich noszą ślady ognia, innych używano jako stajni i obór. Większość grobowców pochodzi z lat od około 1300 do 1100 p.n.e., to znaczy z czasów panowania XIX i XX dynastii. Położone są w nieco szerszym wąwozie niż Dolina Królów, z łatwiejszym dostępem. Prowadzi do nich droga, na której umieszczono liczne stele upamiętniające wyczyny Ramzesa III. Na niektórych skałach wyryto również modlitwy do Ozyrysa i Anubisa.

Grobowiec królowej Thiti
Używany przez jakiś czas jako stajnia dla osłów, grobowiec królowej Thiti, która była chyba żoną jednego z faraonów XX dynastii, zachwyca pięknymi malowidłami w delikatnych odcieniach różu.dk5.jpg

Dolina Królów

Górzyste stoki za Tebami są pocięte wieloma małymi dolinkami. Dolina Królów, znana również jako "grobowce króla Biban el-Muluk", jest z nich nasłynniejsza.
Pierwotnie był to tylko niewielki przełom pomiędzy górskimi rozpadliskami. I dzisiaj, nawet po wybudowaniu wielu dróg ułatwiających dojazd, to miej-
sce pozostaje nadal jakby nietknięte i wciąż zachowuje swą fascynującą tajemniczość. Historia zaczyna się od nietypowej decyzji faraona Tutmozisa I by zbudować grobowiec dla siebie nie tylko z dala od znanych nekropolii i nie w monumentalnej budowli, lecz ponadto w jakimś ściśle zakonspirowanym miejscu. Jego postanowienie zburzyło tradycję liczącą sobie ponad tysiąc siedemset lat. W samotnej dolinie architekt Ineni zaprojektował dla swego
władcy grobowiec przypominający studnię. W litej skale wykuto następnie schody prowadzące do komnaty grzebalnej. W ten sposób powstała nowa tradycja naśladowana przez wszystkich następców faraona. Niczym niezakłócony spoczynek Tut-mozisa I nie trwał jednak długo. Podobny los spotkał też innych władców. Historia Doliny Królów to po prostu jedna długa opowieść o grabieżach, plądrowaniu i nocnych włamaniach przy świetle kilku latarek. Nie tylko złodzieje systematycznie w ciągu całej starożytności przeszukiwali groby faraonów dla klejnotów i innych bogactw. Również głęboko religijni, wierzący ludzie, wiedząc, że ubóstwiani władcy nie są bezpieczni, przenosili ich z jednego miejsca, aby pochować w innym. W ten oto sposób Ramzesa III grzebano trzykrotnie!
Prawie wszyscy mieszkańcy wioski Gurnah utrzymywali się ze sprzedaży przedmiotów wykradzionych z grobowców. Plądrowanie mogił w celach praktycznych stało się od XIII w.p.n.e. aż do naszych czasów rodzajem profesji przekazywanej z ojca na syna. Rodzina Abdul Rasula stała dla własnej korzyści na straży pewnej wielkiej tajemnicy: otóż sarkofagi trzydziestu sześciu faraonów zgromadzono niegdyś na jednym, odosobnionym, dobrze ukrytym cmentarzysku. Sekret wyszedł na jaw w 1881 roku dopiero po długich i uporczywych przesłuchaniach jednego z członków rodziny. Wkrótce zastępca dyrektora Muzeum Kairskiego zszedł do czegoś, co przypominało wejście do sztolni. Trudno wyobrazić sobie, co musiał czuć ten naukowiec, gdy skąpe światło latarki ukazało ziemskie szczątki wielkich faraonów świata starożytnego bezładnie zwalone na kupę. Tak oto leżały przed nim ciała Amozisa I, Ame-nhotepa I, Tutmozisa III i Ramzesa II, już za życia zwanego Wielkim... Tydzień później dwustu ludzi spakowało mumie i przeniosło je w dół doliną do statku, który miał je przewieźć do Muzeum Kairskiego. A wtedy wydarzyło się coś bardzo dziwnego i wzruszającego zarazem. Na wieść o tym, że odkryci na nowo faraonowie mają opuścić swoje prastare cmentarzysko, okoliczni chłopi wraz z rodzinami zebrali się na brzegu rzeki, a gdy statek wolno przepływał koło nich, oddali cześć swoim starożytnym władcom - mężczyźni strzelali w powietrze, a kobiety zawodąc przeraźliwie i lamentując posypywały głowy popiołem.

Sakkara

Nekropolia w Sakkarze, rozciągająca się na obszarze ośmiu kilometrów kwadratowych, jest największa w całym Egipcie. Jest ona również z historycznego punktu widzenia najważniejsza, ponieważ spotykamy się tutaj ze wszystkimi głównymi dynastiami, od najstarszej I dynastii po Ptolemeuszów i dynastie perskie. Cmentarzysko szczyciło się szczególną opieką boga Soka-ra (stąd nazwa miejscowości), którego przedstawiano jako zieloną postać z głową jastrzębia.abu

GIZA

Piramidy w Gizie

Zanim opiszemy słynny i rzeczywiście imponujący kompleks cmentarny w Gizie, zajrzyjmy do tego, co miał do powiedzenia na jego temat niezrównany "dzienikarz" swoich czasów Grek Herodot, który opierał się na ustnych przekazach cudzoziemców bywałych w Egipcie. Aczkolwiek Herodot często krytykował ten kraj i jego mieszkańców, niemniej jednak utrwalił niewiarygodną ilość bezcennych dla nas informacji.
Pisze on między innymi: "Cheops zostawił po sobie gigantyczny pomnik, swoją piramidę. Aż do panowania Rhampsinitusa, Egipt był świetnie rządzony i rozwijał się doskonale. Cheops, jego następca, zmuszał swoich podwładnych, aby pracowali dla niego jak niewolnicy. Niektórych wykorzystywał do przewozu ciężkich bloków kamiennych z kamieniołomów, położonych w Górach Arabskich, nad Nil. Tam budulec przeprawiano przez rzekę i przekazywano w ręce innych, którzy ciągnęli go do Gór Libijskich. Ludzie pracowali zmianowo po trzy miesiące, przy czym każda zmiana liczyła sto tysięcy ludzi. Dziesięć lat zabrało wybudowanie rampy, po której ciągnięto potem bloki, i była to praca nie mniej wyczerpująca niż podczas wznoszenia samej piramidy, albowiem miała ona pięć stadiów długości (923,5 m), dziesięć orgionów szerokości (18,47 m) oraz osiem orgionów wysokości (14,78 m) w najwyższym punkcie. Ponadto wykonano ją ze szlifowanych kamiennych bloków, rzeźbionych w zwierzęta. Piramidę budowano również dziesięć lat, łącznie z podziemnymi komnatami grzebalnymi, które uchodziły w głąb wzgórza, gdzie usytuowano piramidy. Dwadzieścia lat budowano kanał od Nilu, dzięki któremu woda opłynęła jeden z boków grobowca. Podstawę samej piramidy stanowi kwadrat o boku ośmiu plethrasów (246,26 m), co równa się wysokości. Całość jest konstrukcją z wygładzonych, doskonale dopasowanych kamiennych bloków, z których żaden nie jest krótszy niż trzydzieści stóp (9,24 m)". Po tym wprowadzeniu, Herodot relacjonuje z najdrobniejszymi szczegółami: od opisu charakterystycznych cech stylu egipskiego po koszta, jakie pochłonął ten dziwny grobowiec - historię budowy Wielkiej Piramidy. "Piramidę budowano piętrami czy też stopniami. Po zbudowaniu podstawy dzięki swoistemu wyciągowi z krótkich bali podnoszono następne bloki na wysokość pierwszego rzędu. Na tym poziomie instalowano kolejne urządzenia, także podnoszące olbrzymie elementy o jedno piętro wyżej. I tak dalej. Każde piętro miało swój własny podnośnik, możliwe też, że te łatwe w przenoszeniu urządzenia rozmontowywano po przejściu ładunku i składano ponownie tam, gdzie były potrzebne, aż głaz znalazł się na właściwym miejscu. Podaję tu dwa warianty, o jakich słyszałem. Wykończanie rozpoczęło się od wierzchołka i posuwało się w dół, ku najniżej położonym warstwom.