Publikowane na egipt.com.pl (http://www.egipt.com.pl)

Dolina Królów

Przez 'egipt.com.pl'
Napisane 2006-09-01 10:53

Dolina Królów

Górzyste stoki za Tebami są pocięte wieloma małymi dolinkami. Dolina Królów, znana również jako "grobowce króla Biban el-Muluk", jest z nich nasłynniejsza.
Pierwotnie był to tylko niewielki przełom pomiędzy górskimi rozpadliskami. I dzisiaj, nawet po wybudowaniu wielu dróg ułatwiających dojazd, to miej-
sce pozostaje nadal jakby nietknięte i wciąż zachowuje swą fascynującą tajemniczość. Historia zaczyna się od nietypowej decyzji faraona Tutmozisa I by zbudować grobowiec dla siebie nie tylko z dala od znanych nekropolii i nie w monumentalnej budowli, lecz ponadto w jakimś ściśle zakonspirowanym miejscu. Jego postanowienie zburzyło tradycję liczącą sobie ponad tysiąc siedemset lat. W samotnej dolinie architekt Ineni zaprojektował dla swego
władcy grobowiec przypominający studnię. W litej skale wykuto następnie schody prowadzące do komnaty grzebalnej. W ten sposób powstała nowa tradycja naśladowana przez wszystkich następców faraona. Niczym niezakłócony spoczynek Tut-mozisa I nie trwał jednak długo. Podobny los spotkał też innych władców. Historia Doliny Królów to po prostu jedna długa opowieść o grabieżach, plądrowaniu i nocnych włamaniach przy świetle kilku latarek. Nie tylko złodzieje systematycznie w ciągu całej starożytności przeszukiwali groby faraonów dla klejnotów i innych bogactw. Również głęboko religijni, wierzący ludzie, wiedząc, że ubóstwiani władcy nie są bezpieczni, przenosili ich z jednego miejsca, aby pochować w innym. W ten oto sposób Ramzesa III grzebano trzykrotnie!
Prawie wszyscy mieszkańcy wioski Gurnah utrzymywali się ze sprzedaży przedmiotów wykradzionych z grobowców. Plądrowanie mogił w celach praktycznych stało się od XIII w.p.n.e. aż do naszych czasów rodzajem profesji przekazywanej z ojca na syna. Rodzina Abdul Rasula stała dla własnej korzyści na straży pewnej wielkiej tajemnicy: otóż sarkofagi trzydziestu sześciu faraonów zgromadzono niegdyś na jednym, odosobnionym, dobrze ukrytym cmentarzysku. Sekret wyszedł na jaw w 1881 roku dopiero po długich i uporczywych przesłuchaniach jednego z członków rodziny. Wkrótce zastępca dyrektora Muzeum Kairskiego zszedł do czegoś, co przypominało wejście do sztolni. Trudno wyobrazić sobie, co musiał czuć ten naukowiec, gdy skąpe światło latarki ukazało ziemskie szczątki wielkich faraonów świata starożytnego bezładnie zwalone na kupę. Tak oto leżały przed nim ciała Amozisa I, Ame-nhotepa I, Tutmozisa III i Ramzesa II, już za życia zwanego Wielkim... Tydzień później dwustu ludzi spakowało mumie i przeniosło je w dół doliną do statku, który miał je przewieźć do Muzeum Kairskiego. A wtedy wydarzyło się coś bardzo dziwnego i wzruszającego zarazem. Na wieść o tym, że odkryci na nowo faraonowie mają opuścić swoje prastare cmentarzysko, okoliczni chłopi wraz z rodzinami zebrali się na brzegu rzeki, a gdy statek wolno przepływał koło nich, oddali cześć swoim starożytnym władcom - mężczyźni strzelali w powietrze, a kobiety zawodąc przeraźliwie i lamentując posypywały głowy popiołem.

Grobowiec Ramzesa IX

Chociaż stosunkowo bardziej od innych zniszczony, grobowiec ten jest niezwykle interesujący ze względu na malowidła ilustrujące "Księgę zmarłych", "Litanie słoneczne" oraz "Księgę rzeczy z Duat".

Grobowiec Ramzesa VI

Ten bardzo mały grobowiec wyróżnia się wspaniałym sufitem. Przedstawiono na nim dwie półkule niebieskie oraz gwiezdnych bogów, którzy idą w procesji za barką słońca spływającą wodami niebiańskiego Nilu.

Grobowiec Tutenchamona
Historia odkrycia grobowca tego faraona, zmarłego w wieku niespełna osiemnastu lat, jest zbyt długa, zbyt fascynująca i tajemnicza, aby przedstawić ją tutaj w całości.
Odkrył go 4 listopada 1922 roku Ho-ward Carter działający na polecenie lorda Carnavona. Zdarzenie to przeszło do historii z powodu niezwykłej ilości skarbów, jakie na szczęście przetrwały w grobowcu, przeoczonym przez hieny cmentarne. Również i dzisiaj warto przeczytać relacje samego Cartera, opisujące dzień po dniu, minuta po minucie, dzieje tego historycznego odkrycia w najdrobniejszych szczegółach i następujących po sobie fazach.
W przeciwieństwie do swej zawartości, sam grobowiec jest bardzo skromny, chyba dlatego że budowano go w ogromnym pośpiechu z racji nieoczekiwanej śmierci młodego króla. Wewnątrz pośród licznych ozdób charakterystycznych dla takich miejsc znalazło się coś zupełnie wyjątkowego z racji swej niezwykłej urody - sarkofag faraona. A dokładniej - sarkofagi, albowiem mumia królewska spoczywała w trzech skrzyniach. Pierwsza była ze złoconego drewna, druga również z pozłacanego drewna, ale z dodatkiem szkliwa, a trzecia z czystego złota. Złoty sarkofag stanowi przykład najwyższego mistrzostwa w sztuce złotniczej wszystkich czasów. Waży dwieście kilogramów, ma półtora metra wysokości i zdobią go inkrustacje z lapis-lazuli, turkusów i karnioli. Niemniej - pośród całego tego przepychu - drobiazgiem, który zrobił największe wrażenie na Cartera i jego towarzyszy, był bukiecik zasuszonych kwiatów - ostatni przejmujący gest od małżonki króla-chłopca. Wreszcie nie zapominajmy, że przy całym romantyzmie, jaki towarzyszył odkryciu grobowca, istnieje także ponury, choć równie tajemniczy aspekt sprawy, znany jako "klątwa Faraona". Przypadki gwałtownej śmierci, jakie stały się udziałem większości uczestników ekspedycji Car-navona, z wyjątkiem samego Cartera, co zresztą powinno by zastanowić wszystkich przesądnych, dały powód do snucia opowieści o zemście zza grobu zmarłego faraona, któremu zakłócono wieczne odpoczywanie. Historia oczywiście roi się od takich legend, a ta dodatkowo ubarwia i tak już ciekawą opowieść o Tutenchamonie.

Grobowiec Amenhotepa II
Grobowiec Amenhotepa II leży u podnóża skalistego uskoku. Długi korytarz z licznymi stopniami prowadzi w głąb, a po gwałtownym skręcie pod kątem prostym otwiera przed nami ogromną salę, której sufit podtrzymuje sześć wspaniale zdobionych prostokątnych filarów. W tej właśnie komnacie odnaleziono grobowiec władcy. Mumia pozostała nietknięta, łącznie z girlandą kwiatów wokół szyi i gałązką mimozy położoną na sercu. Ze ścian - niczym z rozpostartego zwoju papirusu - patrzą na nas świetnie zachowane sceny obrazujące "Księgę rzeczy z Duat".

 

Grobowiec Tutmozisa III
Grobowiec ten, o bardzo trudnym dostępie, zawiera malowidła, które z powodu zwięzłości stylu graficznego należą do najpiękniejszych w całej Dolinie Królów. Niezwykle oryginalnym i zarazem bardzo ważnym władcą był ten Tut-mozis III. Syn Tutmozisa II z nieprawego łoża został po śmierci ojca proklamowany faraonem i niemal natychmiast jako zbyt młody odsunięty od tronu przez własną ciotkę Hatszepsut, która ogłosiła się regentką. Tutmozis III odegrał się za to na niej po jej śmierci, systematycznie i z uporem usuwając imię królowej ze wszystkich pomników i wstawiając na to miejsce imiona własne i swego ojca. Wyprawy wojenne tego króla stały się bardzo sławne, a zwłaszcza osiem kampanii przeciwko Mitannom. Jego armia zadziwiła świat morską wyprawą do Fenicji, gdzie zeszła na ląd, by przemaszerować całą Syrię, wlokąc za sobą statki gotowe do przepłynięcia Eufratu. Wreszcie władca wydał tubylcom bitwę, zwyciężył i z całą bezwzględnością ścigał pokonanego wroga.

Grobowiec Setiego I
Z powodu swej skomplikowanej konstrukcji, grobowiec Setiego I jest najbardziej godny uwagi w tebańskiej nekropolii. Znajdują się tam liczne wielopoziomowe schody i galerie, prowadzące do sal wspieranych przez masywne filary. W jednej z takich komnat Giovanni Battista Belzo-ni odkrył sarkofag faraona wyrzeźbiony z pojedynczego alabastrowego bloku. Mumii jednakże już tam nie było. Najwyraźniej została wraz z innymi przeniesiona do jakiejś nieznanej wspólnej mogiły.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Źródłowy adres:
http://www.egipt.com.pl/Egipt/zabytki/Dolina+Krolow