Dolina Królowych

DOLINA KRÓLOWYCH

Około półtora kilometra od Doliny Królów znajduje się Dolina Królowych, zwana obecnie Biban el-Harim. W okolicy tej odkryto osiemdziesiąt grobowców, jednak bardzo zniszczonych; niektóre z nich noszą ślady ognia, innych używano jako stajni i obór. Większość grobowców pochodzi z lat od około 1300 do 1100 p.n.e., to znaczy z czasów panowania XIX i XX dynastii. Położone są w nieco szerszym wąwozie niż Dolina Królów, z łatwiejszym dostępem. Prowadzi do nich droga, na której umieszczono liczne stele upamiętniające wyczyny Ramzesa III. Na niektórych skałach wyryto również modlitwy do Ozyrysa i Anubisa.

Grobowiec królowej Thiti
Używany przez jakiś czas jako stajnia dla osłów, grobowiec królowej Thiti, która była chyba żoną jednego z faraonów XX dynastii, zachwyca pięknymi malowidłami w delikatnych odcieniach różu.dk5.jpg

 

 

 

 

 

 

 

 

Grobowiec Amonherchopechefa
Należy odnotować, że dzieci faraonów zmarłe w niemowlęctwie również chowano w Dolinie Królowych, stąd obecność omawianego zabytku w tym właśnie miejscu. Grobowiec księcia, syna Ramzesa III, jest wyjątkowy zarówno ze względu na błyskotliwość rysunku, jak też intensywność jego barw z przewagą błękitu ultramaryny. W pierwszej sali malowidła ukazują faraona podczas prezentacji syna różnym bogom, takim jak Thot, Ptah oraz czterem synom Horusa o imionach - Hapi, Am-set, Duamutef i Kebensenuf. Ostatni czterej bogowie po rytuale mumifika-cji, w którym biorą udział obok Ozyrysa i Anubisa, stają się opiekunami tak zwanych naczyń sferycznych.

Grobowiec Praherumenefa
Praherumenef był kolejnym synem Ramzesa III, zmarłym we wczesnym dzieciństwie, i przez to wraz ze swymi braćmi spoczywającym w tej właśnie dolinie. Istniejące w jego grobowcu malowidła w większym lub mniejszym stopniu przypominają dekoracje z innych grobowców i ukazują księcia w chwili, gdy ojciec przedstawia go różnym bóstwom. Wtym jednak przypadku dominującymi kolorami są żółta ochra oraz róż.

DEIR EL-BAHARI

Tysiąc dwieście lat poImhotepie inny architekt - Senmut - przeszedł do historii jako projektant pewnego architektonicznego majstersztyku. Królowa Hatszepsut, która w większym stopniu interesowała się sztuką niż zdobyczami wojennymi, rozkazała zbudowanie monumentalnego kompleksu grobowcowego dla swego ojca Tutmozisa I i dla niej samej. Na miejsce tego przedsię-wzięcia wybrała dolinę, która wcześniej była już poświęcona bogini Hathor, ale potem została całkowicie zapomniana. O niezwykłej wyobraźni przestrzennej królewskiego architekta świadczy sposób, w jaki wykorzystał on fantazyjność znajdujących się w tle skał. Potrzeba wkomponowania obiektu w otoczenie stworzyła jego nową, prawdziwie rewolucyjną formę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Świątynia, zwrócona na wschód, składa się z całego szeregu olbrzymich tarasów, połączonych swoistymi rampami, które wiodą prosto do sanktuarium. Tylko podejście do pierwszego tarasu wyznaczała aleja sfinksów i obelisków. Na końcu tego tarasu istniał portyk, od którego zaczynała się rampa, prowadząca na drugi taras, również zakończony własnym portykiem. Na jednej ze ścian wykuto całą serię przepięknych płaskorzeźb ukazujących narodziny i dzieciństwo królowej, a także na przykład jej wyprawę do tajemniczego państwa Pun, które musiało leżeć gdzieś w środku Afryki, ponieważ przedstawiono tu żyrafy, małpy, skóry panter oraz wyroby z kości słoniowej. Tymczasem lewą stronę tejże doliny zajmuje gigantyczna świątynia grobowcowa Montuhotepa I, który pięćset lat przed królową Hatszepsut również wpadł na pomysł wybudowania tutaj swego wieczystego domostwa. Jego grobowiec pod niektórymi względami jest typowy dla tego rodzaju obiektów z czasów Starego Państwa, ale są też w nim cechy jakby przepowiadające style właściwe dla Nowego Państwa. Potem w grobowcu królowej Hatszepsut rozlokował się jeden z chrześcijańskich klasztorów. Przebywający tam zakon określano jako ?zakon pomocny" - stąd wywodzi się dzisiejsza arabska nazwa całej doliny - Deir el-Bahari. Trzeba doprawdy podziękować niebiosom za ten szczęśliwy obrót spraw, albowiem istnienie w tym miejscu klasztoru uchroniło cenny zabytek przed późniejszymi grabieżami.

deir1.jpg