Piramidy
egipt.com.pl, Pią, 2006-09-01 08:33
GIZA

Zanim opiszemy słynny i rzeczywiście imponujący kompleks cmentarny w Gizie, zajrzyjmy do tego, co miał do powiedzenia na jego temat niezrównany "dzienikarz" swoich czasów Grek Herodot, który opierał się na ustnych przekazach cudzoziemców bywałych w Egipcie. Aczkolwiek Herodot często krytykował ten kraj i jego mieszkańców, niemniej jednak utrwalił niewiarygodną ilość bezcennych dla nas informacji. Pisze on między innymi: "Cheops zostawił po sobie gigantyczny pomnik, swoją piramidę. Aż do panowania Rhampsinitusa, Egipt był świetnie rządzony i rozwijał się doskonale. Cheops, jego następca, zmuszał swoich podwładnych, aby pracowali dla niego jak niewolnicy. Niektórych wykorzystywał do przewozu ciężkich bloków kamiennych z kamieniołomów, położonych w Górach Arabskich, nad Nil. Tam budulec przeprawiano przez rzekę i przekazywano w ręce innych, którzy ciągnęli go do Gór Libijskich. Ludzie pracowali zmianowo po trzy miesiące, przy czym każda zmiana liczyła sto tysięcy ludzi. Dziesięć lat zabrało wybudowanie rampy, po której ciągnięto potem bloki, i była to praca nie mniej wyczerpująca niż podczas wznoszenia samej piramidy, albowiem miała ona pięć stadiów długości (923,5 m), dziesięć orgionów szerokości (18,47 m) oraz osiem orgionów wysokości (14,78 m) w najwyższym punkcie. Ponadto wykonano ją ze szlifowanych kamiennych bloków, rzeźbionych w zwierzęta. Piramidę budowano również dziesięć lat, łącznie z podziemnymi komnatami grzebalnymi, które uchodziły w głąb wzgórza, gdzie usytuowano piramidy. Dwadzieścia lat budowano kanał od Nilu, dzięki któremu woda opłynęła jeden z boków grobowca. Podstawę samej piramidy stanowi kwadrat o boku ośmiu plethrasów (246,26 m), co równa się wysokości. Całość jest konstrukcją z wygładzonych, doskonale dopasowanych kamiennych bloków, z których żaden nie jest krótszy niż trzydzieści stóp (9,24 m)". Po tym wprowadzeniu, Herodot relacjonuje z najdrobniejszymi szczegółami: od opisu charakterystycznych cech stylu egipskiego po koszta, jakie pochłonął ten dziwny grobowiec - historię budowy Wielkiej Piramidy. "Piramidę budowano piętrami czy też stopniami. Po zbudowaniu podstawy dzięki swoistemu wyciągowi z krótkich bali podnoszono następne bloki na wysokość pierwszego rzędu. Na tym poziomie instalowano kolejne urządzenia, także podnoszące olbrzymie elementy o jedno piętro wyżej. I tak dalej. Każde piętro miało swój własny podnośnik, możliwe też, że te łatwe w przenoszeniu urządzenia rozmontowywano po przejściu ładunku i składano ponownie tam, gdzie były potrzebne, aż głaz znalazł się na właściwym miejscu. Podaję tu dwa warianty, o jakich słyszałem. Wykończanie rozpoczęło się od wierzchołka i posuwało się w dół, ku najniżej położonym warstwom.
|
|
Inskrypcja w piśmie egipskim, umieszczona na piramidzie, podaje niesamowite sumy wydane na obrok, cebulę i czosnek. O ile dobrze pamiętam, co powiedziała osoba, która mi ją przeczytała, kwota ta wynosiła tysiąc sześćset talentów w srebrze (41,884 kg). Jeśli to prawda, ileż wobec tego musiano wydać na narzędzia, na pozostałą żywność, na ubrania dla robotników?! Że nie wspomnę, co nie jest bez znaczenia, o czasie, jaki pochłonęło wydobycie kamienia, przetransportowanie go i zbudowanie podziemnych sal grzebalnych!" Cztery wieki po Herodocie odwiedził Egipt historyk Diodor z Sycylii (I w. p.n.e.). On także podziwiał piramidy, które uważał za jeden z siedmiu cudów świata. Podobnie jak jego poprzednika, przepełniły Diodora zdumienie i zachwyt w obliczu tego monumentu. "Każdy musi się zgodzić - pisał - że te kolosy przewyższaj ą wszystko, co można zobaczyć w Egipcie, nie tylko z powodu swoich wymiarów, ale również piękna formy". Diodor podaje następnie własną wersję metody budowania piramid. Jego wyliczenia dotyczą wszystkich trzech wielkich piramid razem, traktuje je bowiem jako jeden zespół grzebalny IV dynastii. Wielka Piramida jest dla niego tylko jednym z elementów tego kompleksu, najbardziej imponującym, to prawda, ale takim, którego nie powinno się rozpatrywać w oderwaniu od reszty. Podobnie jak Herodot, Diodor Sycylijski podaje sumę tysiąca sześciuset talentów na obrok, cebulę i czosnek dla robotników zatrudnionych przy Wielkiej Piramidzie, ale w przeciwieństwie do Herodota uważa, że te budowle nie kryją w sobie ciał faraonów. Jego zdaniem, zostały one pochowane w bezpiecznym i ściśle tajnym miejscu. Nie będziemy dalej cytować tekstu Diodora, który w większym lub mniejszym stopniu zgadza się w swych opisach z Herodotem. Wspomnieliśmy o nim właściwie tylko po to, by pokazać, że najwięksi pisarze starożytności w równym stopniu byli wstrząśnięci pięknem co niepowtarzalnością egipskiej nekropolii. W Gizie oczom patrzącego ukazuje się jeden z najpiękniejszych widoków stworzonych ludzką ręką. Egipskie porzekadło, że "każdy boi się czasu, a czas boi się piramid" wydaje się tutaj najstosowniejszą metaforą. Giza jest współczesną nazwą nadaną wielkiej kairskiej nekropolii. Zajmuje ona płaskowyż o powierzchni około dwóch tysięcy metrów kwadratowych. Mieszczą się na nim Sfinks oraz trzy Wielkie Piramidy - Cheopsa, Chefrena i Mykerinosa. Tej ostatniej towarzyszą trzy małe satelickie piramidy. Trzy giganty zostały ustawione na linii swoich przekątnych, ale w taki sposób, że żadna nie zakrywa słońca pozostałym dwóm.
|
|
Piramida Cheopsa wydaje się bardzo mocno zniszczona, podczas gdy piramida Chefrena wciąż znajduje się w całkiem dobrym stanie. Piramida Cheopsa jest największa z całej trójki. Pierwotnie miała sto czterdzieści sześć metrów wysokości, dziś mierzy zaledwie sto trzydzieści siedem metrów. Jej ścięty wierzchołek tworzy platformę o powierzchni dziesię ciu metrów kwadratowych. Obecnie piramida całkowicie utraciła swoje zewnętrzne wykończenie, wykruszyły się wszystkie wypełnienia i tynki. Dzięki temu ukazały się ukryte niegdyś olbrzymie bloki, po których trzeba wspinać się w pocie czoła, jeśli chce się wejść na szczyt. Niewyobrażalny widok, jaki się stamtąd rozciąga, wart jest jednak każdego wysiłku.
Piramida Chefrena jako jedyna zachowała niestety tylko częściowo u samego szczytu swą zewnętrzną licówkę. Kiedyś była niższa niż piramida Cheopsa, ale dzisiaj jest równej z nią wysokości, ponieważ tamta straciła sporą cześć wierzchołka. Początkowo piramida Chefrena miała u podstawy okładzinę z czerwonego granitu. |
|
Wreszcie jest jeszcze trzecia piramida, najmniejsza, piramida Mykerinosa. Mierzy ona zaledwie sześćdziesiąt sześć metrów wysokości, ale jej wymiary są absolutnie doskonałe. Jeszcze w XVI stuleciu widniała na niej licówka z granitu, która dzisiaj całkowicie zniknęła. W grobowcu był kiedyś wspaniały bazaltowy sarkofag z ornamentami w tak zwanym "stylu pałacowym", charakterystycznym dla Starego Państwa. Niestety, przepadł on bezpowrotnie gdzieś u wybrzeży Portugalii, ponieważ statek, który przewoził go do Anglii, zatonął. Jak już wspomnieliśmy, naprzeciwko piramidy Mykerinosa są jeszcze trzy piramidy, mniejsze nawet od tej ostatniej. Jedną z nich, położoną na wschód, początkowo wykładaną czerwonym granitem, zbudowano prawdopodobnie w intencji żony faraona Charmernehty II.
|
| Około trzysta pięćdziesiąt metrów od piramidy stoi Wielki Sfinks, zwany przez Arabów Abu Ghul, co oznacza dosłownie "ojciec strachu", czyli "upiór". Siedemdziesięciotrzymetrowej długości posąg przedstawia lwa o ludzkiej głowie, stanowiącej, jak sądzą niektórzy, podobiznę samego Chefrena, trzymającego straż przed własnym grobowcem Pierwotnie Sfinksa nazywano Horemachet, co oznacza "Horus, który jest na horyzoncie". Grecy wymawiali to Harmakis. W przeciągu wieków Sfinksa wielokrotnie przysypywał piasek, z którego wynurzała się jedynie głowa (pięć metrów wysokości) z twarzą o tajemniczych rysach. Wielokrotnie też ludzie odkopywali go z piachu. Do najbardziej znanej renowacji doszło za panowania Tutmozisa IV, któremu Harmakis ukazał się we śnie i nakazał odkopanie Sfinksa. Do widocznych dzisiaj uszkodzeń w sylwecie i rysach mitycznego zwierzoluda przyczyniła się częściowo erozja, spowodowana przez wiatr, lecz w znacznie większej mierze artyleria Mameluków, którzy upodobali sobie Sfinksa za cel podczas ćwiczeń strzeleckich |
|
|